O mnie

Moje zdjęcie
Katoliczka. Białorusinka. Licencjat teologii moralnej. Członek Wspólnoty Emmanuel. Za swoje powołanie uważam mówienie ludziom o tym, że każdy ma swoje własne zadanie, swoją misję życia daną przez Stwórcę, spełnianie której prowadzi do szczęścia.

5 sty 2016

Zasłużyłeś na Bożą miłość?


Czy na miłość Boga trzeba sobie zasłużyć?
Absolutnie nie.
Czy wielu chrześcijan czuje i postępuje tak, jakby na nią trzeba było sobie zasłużyć?
Absolutnie tak.
Pierwsze wyzwanie, jakie musi podjąć chrześcijanin walczący z tym kłamstwem, to zmierzenie się z nim nie za pomocą uczuć, ale tego, co ma na ten temat do powiedzenia Biblia. Chrześcijanie w Efezie z pewnością karmili się tym kłamstwem, kiedy apostoł Paweł pisał do nich: Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił (Ef 2,8-9). Pisał do Tymoteusza, że Bóg wezwał nas świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski (2Tm 1,9). I jeśli myślimy, że Bóg odwraca się od nas, kiedy popełniamy grzech, wystarczy, abyśmy przeczytali słowa apostoła Pawła na temat Bożej miłości, które skierował do Rzymian: Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami (Rz 5,8).
Pierwszym krokiem na drodze do przezwyciężenia kłamstwa mówiącego, że "na miłość Boga trzeba sobie zasłużyć", jest zapamiętanie tych biblijnych cytatów -- znajdujących się na przeciwnym do tego kłamstwa biegunie -- i ich rozważenie. Drugim krokiem jest -- ufam -- zaangażowanie się we wspólnotę dojrzałych chrześcijan, by Bóg mógł pomóc ci doświadczyć za ich pośrednictwem swojej miłości. Wątpliwe jest bowiem, by ktokolwiek z nas mógł do końca zrozumieć i docenić, jak bardzo Bóg nas kocha, jeśli nie będzie blisko związany z innymi zaangażowanymi chrześcijanami. Trzecim krokiem zmierzającym do unicestwienia tego kłamstwa jest dostrzeżenie, jak często Bóg czyni coś dobrego, nawet jeśli nie prowadzimy przykładnego życia. Praca, którą pomógł nam znaleźć, choroba, którą pomógł nam przezwyciężyć, wypadek na drodze, przed którym nas uchronił, wakacje, na które pomógł nam wyjechać -- wszędzie tam znajdziemy odciski palców Boga, bo w ten właśnie sposób wyraża On swoją miłość do nas.
[...]
Bóg kocha cię bezwarunkowo. Nic, co kiedykolwiek byś zrobił, nie może tego zmienić. Skup się na tym i nie pozwól sobie nigdy myśleć inaczej.
Chris Thurman. Kłamstwa, w które wierzymy. Tłum. M. Ciszewska. Poznań: "W drodze" 2015 s. 120-121. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz